Oparłem się na krześle, a moje myśli krążyły w kółko.
„Złapać go na gorącym uczynku czego? Brennan już nie żyje.”
Wyraz twarzy Vossa pociemniał.
„To prawda. Ale Garrett nie wie tego, co my. Nie wie o pendrive. Nie wie, że Brennan zostawił dowody i nie wie, że je nam przyniosłeś”.
Spojrzałem na niego.
„Co więc sugerujesz?”
Voss pochylił się do przodu i spojrzał mi w oczy.
„Musimy go zdenerwować” – powiedział. „Musimy sprawić, żeby myślał, że jesteś blisko. A kiedy wpadnie w panikę, kiedy będzie próbował zatrzeć ślady, uciszyć cię albo uciec, będziemy tam i go dorwiemy”.
Poczułem dreszcz na plecach.
„Chcesz, żebym była przynętą?”
Voss nie odwrócił wzroku.
„Tylko jeśli jesteś chętny.”
Pomyślałem o twarzy Brennana na ekranie i jego głosie.
Niech zapłacą.
Spojrzałem na Vossa.
Powiedz mi, co mam zrobić.
W milczeniu wracałem do Beaverton. Autostrada rozciągała się przede mną, szara i mokra pod lutowym niebem, które nie mogło się zdecydować, czy ma padać, czy po prostu grozić. Zacisnąłem dłonie na kierownicy. W myślach odtwarzałem nagranie Brennana, głos Vossa, plan, który zaczęliśmy układać.
Ale teraz nie miało to żadnego znaczenia.
Musiałem powiedzieć rodzicom prawdę.
Kiedy wjechałem na podjazd przy Oak Valley Road, była już po czwartej po południu. Samochód mojego ojca stał w tym samym miejscu, co rano. Światło na ganku było zapalone, chociaż jeszcze nie było ciemno. Mama zawsze zapalała je wcześnie zimą. Mówiła, że dzięki temu w domu było mniej pusto.
Przez chwilę siedziałem w samochodzie, wpatrując się w drzwi wejściowe.
Potem wyszedłem i wszedłem do środka.
Mój ojciec był w salonie, siedział w swoim zniszczonym skórzanym fotelu, czytając książkę, której tak naprawdę nie czytał. Mama była w kuchni, zmywając naczynia, które i tak były już czyste. Oboje podnieśli wzrok, kiedy wszedłem.
„Karen” – powiedziała moja mama. Jej głos był cienki, kruchy. „Wszystko w porządku?”
Odłożyłam torebkę na blat.
„Muszę z wami porozmawiać. Możecie usiąść?”
Ojciec zamknął książkę i wstał. Matka wycierała ręce ściereczką, poruszając się powoli i ostrożnie. Weszli do salonu i usiedli razem na kanapie.
Przysunąłem krzesło i usiadłem naprzeciwko nich.
Przez chwilę nie wiedziałem, jak zacząć.
Wtedy po prostu to powiedziałem.
„Brennan nie zmarł na zawał serca”.
Twarz mojej matki zbladła. Ojciec się nie poruszył.
„Został otruty” – powiedziałem – „arszenikiem przez kilka tygodni, a osobą, która to zrobiła, był Garrett”.
Słowa zawisły w powietrzu niczym dym.
Moja matka wydała z siebie cichy, zdławiony dźwięk. Ojciec wpatrywał się we mnie z lekko otwartymi ustami, jakby zapomniał, jak je zamknąć.
„Wiem, że ciężko ci to słyszeć” – powiedziałem. Mój głos był pewny, ale ręce mi się trzęsły. „Ale Brennan zostawił dowód. Pendrive. Nagrał wszystko. Pliki audio, wyciągi bankowe, badania lekarskie, paragony. Wiedział, że Garrett próbuje go zabić i to udokumentował. A dziś rano przekazałem to wszystko FBI”.
Mój ojciec w końcu odzyskał głos.
„Karen, jesteś pewna?”
„Jestem pewien, tato. Widziałem dowody. Słyszałem nagrania. Garrett się przyznał. Przyznał, że otruł Brennana, żeby wypłacić mu odszkodowanie z polisy na życie. Miał dług, 280 000 dolarów. Przywłaszczył pieniądze z Techwave i wciąż był winien więcej. Więc przekonał Brennana do podpisania polisy na życie na 850 000 dolarów, a potem go zabił”.
Moja matka zakryła usta dłonią. Łzy już spływały jej po twarzy.
„Fallon mu pomogła” – powiedziałem. „Jest pielęgniarką. Podrobiła podpis lekarza na formularzach ubezpieczeniowych i podała Brennanowi truciznę. Koktajle proteinowe, smoothie, małe dawki przez tygodnie, aż był zbyt chory, żeby walczyć. A potem podali mu ostatnią dawkę, taką, która zatrzymała jego serce”.
Mój ojciec powoli pokręcił głową.
„Nie. Nie. Garrett by tego nie zrobił.”
„Tak, tato”. Pochyliłem się do przodu. „I wykorzystał was oboje. Wyprał pieniądze, które ukradł, korzystając z waszego wspólnego konta bankowego. Podrobił wasz podpis. Użył oprogramowania deepfake, żeby sklonować wasz głos i wykonywać oszukańcze połączenia do banku. Sprawił, że wyglądaliście na część przekrętu. Gdyby Brennan nie zebrał dowodów, byłbyś teraz pod śledztwem w sprawie prania pieniędzy”.
Twarz mojego ojca straciła kolor.
“Co?”