Przebrany i potajemnie pracujący w towarzystwie męża, w porze lunchu dokonałam niewinnego gestu: wzięłam jego butelkę wody i upiłam łyk. Jego sekretarka natychmiast wybuchła ze złości, uderzyła mnie na oczach wszystkich i krzyknęła: "Jak śmiesz pić wodę mojego męża?"

Emily spotkała jego wzrok. Wtedy to zobaczyła: ten maleńki błysk rozpoznania. Brak pewności, jeszcze nie, ale instynkt. Kiedyś rozpoznała każdy niuans jego głosu. Teraz słyszała ostrożność, niepokój i pierwszą rysę w budowli, którą zbudował wokół swojego życia.

"Przeżyję," powiedziała.

Kadr przyjechał kilka minut później, zaniepokojony i blady. Żądano zeznań. Świadkowie zostali rozdzieleni. Vanessa nalegała, że Emily upozorowała tę scenę, by ją upokorzyć. Emily odpowiadała na każde pytanie z lakoniczną precyzją, nigdy nie ujawniając swojej prawdziwej tożsamości. Ale zanim opuściła salę konferencyjną, dodała zdanie, które zmieniło ton śledztwa.

"Może powinieneś się zastanowić, dlaczego sekretarz wykonawczy czuje się uprawniona do publicznego przedstawiania się jako żona pana Halsteada."

O 15:00 biuro tętniło plotkami.

O godzinie 16:00 Emily otrzymała wewnętrzną wiadomość od kierownictwa z prośbą o zgłoszenie się do sali konferencyjnej C o 17:30 na kolejną rozmowę. Przyjechała wcześniej. Pokój był pusty, poza Nathanem.

 

 

Kontynuacja na następnej stronie