Jej córka zamknęła ją w piwnicy i zamurowała... Ale 10 lat później zapukała do drzwi...

Zamknęła oczy i właśnie w tej chwili, po raz pierwszy, poczuła prawdziwy strach, nie przed śmiercią, lecz przed porzuceniem przez osobę, którą kochała najbardziej. A jednak, w tym strachu, zaczęło kiełkować maleńkie ziarno gniewu, oporu.

Estela, ta kobieta, która była matką, żoną, pracownicą, która wychowywała córkę samotnie, nie była gotowa się poddać, nawet w czterech ścianach. Czy wyobrażasz sobie, że twój własny syn zrobiłby coś takiego tobie?