Przez dziesięć lat oszczędzałam, żeby kupić swój pierwszy dom. Dziesięć długich lat poświęceń, których większość ludzi nigdy nie widzi, bo dzieją się one w małych, niewidzialnych chwilach codziennego życia.
Pracowałem po godzinach, gdy byłem wyczerpany, pracowałem do późna w nocy, gdy moi przyjaciele zostawali na kolację lub drinka. Odwołałem wakacje, bo nie stać mnie na finansowanie zarówno wyjazdu, jak i miesięcznego przelewu na moje konto oszczędnościowe. Chętnie podgrzewałem jedzenie w mikrofalówce biurowej, podczas gdy koledzy zamawiali jedzenie na wynos.