„Mamo, mam gorączkę… czy mogę dziś zostać w domu?” – zapytała dziewczynka. Mama dotknęła jej czoła i pozwoliła jej zostać. W południe usłyszała przekręcanie klucza w zamku. Wyjrzała z pokoju i zobaczyła, jak ciocia wchodzi i wsuwa coś do kieszeni płaszcza mamy. Zanim wyszła, ciotka zawołała ją i powiedziała: „Zajęłam się wszystkim. Możesz dziś wieczorem zadzwonić na policję. Ta głupia dziewczynka niczego nie podejrzewa”.

Laura ostrożnie podniosła ją i rozłożyła:

„Przygotuj się na 19:00. Policja przyjdzie. Udawaj zaskoczoną.”

Bez podpisu, ale charakter pisma był jednoznacznie Caroline.

Emma wstrzymała oddech.