To była obecność.
Prawdziwy.
Widoczny.
Człowiek.
Ponieważ tego dnia…
przemoczony, upokorzony…
Nie stracił swojej godności.
Ona to ujawniła.
I udowodnił coś, czego nikt nie zapomniał:
Ta prawdziwa moc…
Nie jest reklamowany.
Okazuje się…
kiedy ktoś myśli, że nie patrzysz.